Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 sierpnia 2011

Jesienne lato i gorąca zupa serowa

W związku z III Letnim Festiwalem Zupy dziś będzie zupa ;) 
Miało być hiszpańskie gaspacho, ale pogoda zamiast rozpieszczać nas słońcem bardziej przypomina październik, z typową dla niego deszczową aurą :( Patrząc przez okno nie mam ochoty na ochłodę, ale na rozgrzewającą, choć lekką, zupę. Wybór padł na zupę serową. Skąd mam przepis - nie pamiętam ;p Robiłam ją będąc nastolatką, robię ją i teraz. Przepis można modyfikować według własnych upodobań, a czas przygotowania jest błyskawiczny. 



Składniki:
  • 2 l. wody
  • 2 kostki rosołowe
  • 4 serki topione prostokątne (np. Hohland ementaler)
  • 30 dag. mięsa mielonego
  • 30 dag. pieczarek
  • sól, pieprz
  • oliwa/olej do smażenia
  • liść laurowy, ziele angielskie (niekoniecznie)


Wykonanie:
Pieczarki pokroić w ósemki i usmażyć na łyżce oliwy/oleju. Doprawić solą i pieprzem, smażyć aż zmiękną i odparują wodę.
Mięso mielone podsmażyć, rozdrabniając widelcem. Doprawić do smaku.
Ugotować bulion – kostki rosołowe rozpuścić w wodzie, dodać ziele angielski i liść laurowy. Serki pokroić na mniejsze kawałki i wrzucić do gotującego bulionu. Mieszać do ich całkowitego rozpuszczenia. Wrzucić pieczarki i mielone. Gotować 5 min.

Smacznego :)

Przepis bierze udział w III Letnim Festiwalu Zupy. 

 
trzeci letni festiwal zupy zaproszenie

sobota, 6 sierpnia 2011

Litewski chłodnik na gorące, leniwe dni

Ach jak gorąco... Żar się z nieba leje... Chciałoby się wskoczyć do zimnego Bałtyku i poczuć orzeźwiającą, morską bryzę... Niestety nic z tego - urlop mam już za sobą :( 
Słońce praży i ostatnia rzecz, na jaką mam ochotę to krzątanie się przy gorących garach. Coś jednak jeść trzeba, bo na samej wodzie długo nie pociągniemy (zwłaszcza mój Łasuch ;p ). Na obiad zrobiłam więc litewski chłodnik według przepisu Makłowicza. 
Jego różowy kolor jest obłędny, a smak "powala na kolana".
 
Składniki:
  • duża garść młodej boćwiny (lub 4 duże buraki)
  • 2 świeże ogórki
  • pęczek koperku
  • pęczek szczypiorku
  • 2 ząbki czosnku
  • 6 szkl. kefiru
  • 1 szkl. kwaśnej śmietany
  • ½ szkl. wody
  • sól

Wykonanie:
Boćwinę (lub buraki) dokładnie myjemy i kroimy na drobne kawałki. Wrzucamy do garnka, zalewamy wodą (ok. ½ szkl.) i dusimy 10 minut. Odstawiamy do przestygnięcia.
Kefir mieszamy ze śmietaną i wlewamy do przestudzonej boćwiny. Dodajemy pokrojone w kostkę ogórki, szczypiorek, koperek, przeciśnięty przez praskę czosnek i dokładnie mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i wstawiamy do lodówki na co najmniej 3 godziny. Podajemy z ugotowanymi na twardo jajkami pokrojonymi na ćwiartki.

Smacznego :)